Adam Aston – La Paloma

Luty 28, 2013

Nie pamiętam jak zaczęła się moja przygoda z Adamem Astonem. Wiem jednak, że od dłuższego czasu towarzyszy mi on w bardzo wielu chwilach. Bo Adam to potrafił. Potrafił śpiewać ciepło i szczerze. Potrafi mnie wzruszyć (np. „Skrzypkiem”), pobudzić wyobraźnię („Opium”), doskonale sprawdza się też jako towarzysz wieczorów, które spędzam w mieszkaniu, paląc papierosy, przeglądając stare zdjęcia, sącząc rozwodnioną, czarną kawę.

Był samorodnym talentem wokalnym. Miał słuch absolutny. Śpiewał w Chórze Warsa u boku Tadeusza Faliszewskiego i Tadeusza Sasa-Jaworskiego. Wcześniej brał udział w wojnie polsko-sowieckiej (zaciągnął się jako ochotnik).

Po wybuchu Drugiej Wojny Światowej chwile występował we Lwowie. Potem znów się zaciągnął (2 Korpus Armii generała Andersa) i występował w Teatrze Wojskowym. Brał czynny udział w walkach o Monte Cassino, w 1946 w Mediolanie dokonał pierwszego nagrania „Czerwonych Maków pod Monte Cassino”.

Przypisuje mu się autorstwo tekstu jednego z moich ulubionych (zarazem obok „Warszawo, moja Warszawo” też wykonaniu Astona) utworów o stolicy – „Piosenki o Warszawie”.

Znał Tolę Mankiewiczówne, znał Mirę Zimińską, kogo on nie znał. Hah, rozmarzam się zawsze trochę gdy o nim myślę.

Jest trochę takim moim bohaterem, dlatego pojawia się tu po raz kolejny, tym razem bez żadnego opowiadania, bo trochę boję się pisać  opowiadania do jego piosenek. Miłego słuchania!

 

 

Adam+Aston

Odpowiedzi: 5 to “Adam Aston – La Paloma”


  1. UPRZEJMIE PROSZE O WYPISANIE MNIE Z NEWSLETTERA POZDRAWIAM ALEKSANDRA GAWRON Dnia 1 marca 2013 0:15 dlaczego lubie stare piosenki <comment-reply@wordpress.com> napisał(a): fifti posted: „Nie pamiętam jak zaczęła się moja przygoda z Adamem Astonem. Wiem jednak, że od dłuższego czasu towarzyszy mi on w bardzo wielu chwilach. Bo Adam to potrafił. Potrafił śpiewać ciepło i szczerze. Potrafi mnie wzruszyć (np. „Skrzypkiem”), pobudzić wyobraźni”


  2. Nieprzemijającym hitem muzycznym jest u mnie płyta z piosenkami ze starego kina kupiona za 10 zł (a może 5 zł? ;) w jakiejś sklepowej rozsypce :D

    Aleksandro, musiałaś kliknąć w przywoływacza (pod tym postem też go widać – „Otrzymywanie zawiadomień…”) i sama musisz TO sobie usunąć, powinno być na końcu maili, które do Ciebie przychodzą, zapewne „ukrywa się” pod postacią słów „zrezygnuj z newslettera” :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: