The Mills Brothers – You Always Hurt The One You Love

Listopad 22, 2011

Zostałem dziś wprawiony w dobry humor 39 razy. Bo jeśli mój odtwarzacz nie kłamie, tyle razy właśnie przesłuchałem ten kawałek braci Mills.

Zaczęło się od Goslinga, a w zasadzie od Dead Man’s Bones, czyli jego zespołu, którego utworów słucham często jesienią. Potem drogą skojarzeń i impulsów przeniosłem się do wspomnień związanych z filmem „Blue Valentine”, który uwielbiam i o którym już tu pisałem. W tym filmie Gosling coveruje „You always hurt…” akompaniując sobie na ukulele. I tak dotarłem do The Mills Brothers, których już wcześniej uwielbiałem za liczne, utrudniające rzucenie palenia, kawowo-wieczorne utwory.

I szczęście nadeszło. Zebrało się chyba kilka czynników. Wyspałem się, najadłem i powoli zdrowieje. Wystarczyła zbłąkana iskra. Wiele mi nie potrzeba, cóż.

Pierwsza minuta utworu to czas na kontemplację (ale nie zbyt skomplikowaną), na lekkie kołysanie (np. na bujanym fotelu), na kiwanie głową. Potem kilka sekund na przeciągnięcie się i – finally – endorfinowo-glukozowy zastrzyk.

No i trans. Pozmywałem naczynia, wysprzątałem w mieszkaniu, zrobiłem pranie. Wciąż za dużo energii. Potańczyłem ze swoim cieniem, pośpiewałem, pofałszowałem na pożyczonym od przyjaciela ukulele. Chwila zadyszki. Zjadłem kilka łyżek miodu, popiłem sokiem malinowym i od nowa. Pierdolona męska Bridget Jones. Ale spoko, na taką słabość mogę sobie pozwolić. Mieszkam sam, nikt nie patrzy. Za chwilę hałasu w godzinach popołudniowych jeszcze nikogo nie eksmitowali. Liczą się efekty, a efektem w tym wypadku jest radość.

I ten tekst. Bracia Mills, jak ja was lubię. Teraz tylko fajnie byłoby znaleźć partnerkę o podobnym attitude, chętną do zatańczenia 39 razy tego utworu i wytrzymującą moje podśpiewywanie. To by była taka wersja de-lux dzisiejszego wieczoru.

Miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: