Hoagy Carmichael – Two Sleepy People

Marzec 31, 2011

Trochę się wahałem. W końcu „Two sleepy people” wykonywało wielu. Wykonywała Julie London i Lola Albright. Wykonywał Bob Hope, Tommy Fields a nawet sam Art Garfunkel. Mój ukochany Art Garfunkel. Ale padło na interpretację Cormichaela. Czemu? Chyba nastrój zadecydował. Ale nie tylko – jeśli chodzi o kobiece wykonania, uznałem że wystarczająco ich tu ostatnio. Wersja Boba Hopa wydała mi się – za przeproszeniem – lekko cipkowata, zdecydowanie nie pasująca do tekstu i charakteru „Two sleepy people”. Jeśli chodzi o Arta… hmm… Jemu nie mam nic do zarzucenia, ale Art nagrał dużo własnych, niesamowitych utworów, z których część na pewno pojawi się tu w przyszłości.

A Hoagy… Hoagy to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Bez żadnego instrumentalnego wstępu – od pierwszej sekundy jego niski, czarujący głos. Można go z czystym sumieniem określić jako „sleepy”, „sleepy, deep voice”. Męski na wskroś. Nieco „barowy”, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W wyobraźni od razu mam starą, urządzoną przy szczodrym wykorzystaniu drewna i oszczędnie oświetloną jazzową knajpę. I pianino w rogu i Hoagy przy nim. I nieliczni klienci, z których niewielu przyszło, by rozmawiać. Większość stanowią zatopieni w rozmyślaniach, dorośli lecz nie do końca dojrzali mężczyźni – dla nich ta muzyka to ledwo słyszalny podkład, nadający ton ich rozważaniom. Część jednak przyszła tu bez bagażu tematów do rozpatrzenia, przegdybania, pożałowania. Część siedzi i słucha w skupieniu i odlatuje do jasnych, lecz nieco smutnych, nostalgicznych miejsc w swojej pamięci, związanych z przeżywaniem miłości. Wielkiej i odwzajemnionej, która kiedyś była.

Czasami zamieszczam tu fragmenty tekstów, dziś też miałem ochotę, ostatecznie jednak doszedłem do wniosku, że nie potrafię opuścić ani jednego wersu, więc zamieszczam całość:

Here we are
Out of cigarettes
Holding hands and yawning
Look how late it gets
Two sleepy people by dawn’s early light
And too much in love to say goodnight

Here we are
In the cozy chair
Pickin’ on a wishbone
From the Frigidaire
Two sleepy people with nothing to say
And too much in love to break away

Do you remember
The nights we used to linger in the hall?
Your father didn’t like me at all
Do you remember
The reason why we married in the fall?
To rent this little nest
And get a bit of rest

Well, here we are
Just about the same
Foggy little fella
Drowsy little dame
Two sleepy people by dawn’s early light
And too much in love to say goodnight

Well, here we are
Just about the same
Foggy little fella
Drowsy little dame
Two sleepy people by dawn’s early light
And too much in love to say goodnight

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: