Rita Hayworth – Put A Blame On Mame

Luty 13, 2011

Sam nie wiem, co kocham bardziej – stare piosenki czy stare filmy. Bez wątpienia to, co sprawia, że mój mózg drży, a emocje rozchodzą się po całym ciele, wzbudzając dreszcze, to stare piosenki w starych filmach. A gdy stare piosenki w starych filmach śpiewa Rita Hayworth… damn.

Obejrzałem ten niespełna dwuminutowy klip dzisiaj z pięćset pięćdziesiąt razy. Zaraz pobiegnę do okolicznej wypożyczalni po „Gildę”, wiadro popcornu i woreczki do lodu, by móc na bieżąco chłodzić sobie jaja. Nie chcę być wulgarny, ale przecież to Rita. Ciężko być przy niej człowiekiem, kulturalnym człowiekiem, humanistą. Rita patrzy w kamerę, a ja mam wrażenie, że zaraz wyrośnie mi sierść, zęby zamienią się w kły i zacznę wyć do księżyca. Put a blame on Rita, jeśli jutro nie wstanę na zajęcia. Za Tuwimem cytując: „Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał”. Bez kitu. Czuję jak rośnie mi poziom testosteronu, jakby mi ktoś go wstrzykiwał. Zamykam oczy, by chwilę odpocząć od jej uroku, lecz ona jest i tam, utrwalona na wewnętrznej stronie powiek, wrysowana w myśli. „I gołąb, i żmija, i piołun, i miód / I anioł, i demon, i upiór, i cud / I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna”. (J.Tuwim – „Ewa”)

Gdyby nie to, że już jestem zakochany, to – Rito, byłabyś moim numerem jeden. Czemu umarłaś nim się urodziłem? Znów zauroczyłem się w martwej kobiecie, jakkolwiek by to nie brzmiało. Damn. Mój archaiczny gust cierpi w XXI wieku.

Miłego wieczoru z Ritą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: