Donovan – Mellow Yellow

Grudzień 7, 2010

Donovan wyrwał mnie z przymulenia i mentalnego osłabienia i dobrze mi już, mimo że chory jestem i na oczy ledwo widzę.

Ta piosenka jest jak połączenie Toffifee z truflem, Michałkiem i krówką – słodycz w czystej postaci, oblepiająca zmysły, rozciągająca się po całym umyśle, zostawiająca posmak na długo (jestem grafomanem, więc z czystym sumieniem używam takich plebejskich porównań).

Mellow Yellow, jak to fajnie brzmi, jak koi, jak pomaga się odprężyć, uspokoić.

Wczoraj był Miedwiediew i korki przez niego były i wszystko mnie irytowało i myślałem, że umrę albo zabiję, a dzisiaj już po tym tylko mgliste wspomnienie zostało, bo leżę i słucham Donovana i żaden Miedwiediew mnie nie byłby w stanie z równowagi wyprowadzić. Rym tym tym tym.

Rozanielił mnie ten kawałek i gdyby nie to, że jestem najbardziej leniwym i zbejałym człowiekiem świata to pewnie pobiegłbym teraz przeprowadzać starsze panie przez jezdnie, albo inne dobre uczynki uskuteczniać. O tak, jeśli coś złego ma się dziać, to niech się dzieje dzisiaj, bo dzisiaj nic mnie nie ruszy. Habemus papam.

Pochwalę się jeszcze, że niedługo wydrukujemy dla Was kilkaset wlepek, które zaprojektowała nam Skrzyniarz:

Która Wam się najbardziej podoba?

Odpowiedzi: 2 to “Donovan – Mellow Yellow”

  1. Olg Says:

    Mellow Yellow to banger. Jak dla mnie, najlepszy utwór Donovana to Hurdy Gurdy. Sprawdź sobie fifty płytę HMS Donovan a na niej zwłaszcza Jabberwocky i The Seller of Stars.

  2. fifti Says:

    Poobczajam chętnie przy weekendzie, bo Donovana mało znam.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: