Carlos Santana – Evil Ways

Listopad 20, 2010

Tak sobie myślałem ostatnio, że brakuje na tym blogu Santany, że chociaż jeden kawałek by się przydał. Jednocześnie nie mogłem się zdecydować który, przecież Carlos nagrał od groma świetnych numerów. W końcu decyzja zapadła – dziś rano. Santana potrafi świetnie grać o kobietach, jeśli można użyć takiego stwierdzenia. „Evil Ways” jest jednym z utworów, z których można by było usunąć wokal, a i tak byłoby wiadomo o czym są, co wyrażają.

Santana to mistrz gitarowej kokieterii. Niby się złości na kobiety, niby się frustruje, niby nie może już wytrzymać, a tak naprawdę czaruje tylko, komplementuje oskarżając, głaszcze drapiąc, uwodzi udając rezygnację. W tym wszystkim – w jego graniu – usłyszeć można pewność siebie, nie tylko pewność siebie doświadczonego gitarzysty, ale i pewność siebie doświadczonego kochanka.

Jeśli chodzi o Carlosa Santane, to nie wiem co mógłbym jeszcze napisać. Wymiękam trochę. A nie chcę też tu wklejać notek biograficznych czy anegdotek, które każdy może znaleźć na Wikipedii bądź którymś z tysięcy innych blogów muzycznych. Poprzestanę chyba na tym odczuciu którym się podzieliłem i które sprawia, że tak lubię Santanę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: