Billie Holiday – My Man

Wrzesień 29, 2010

Niedawno Bartek napisał, że według niego „Lets Get it On” to kawałek który nosi znamiona boskości, że jest doskonały. Ja mam taki stosunek do „My Man” Billie Holiday. Jest jednym z moich ulubionych (i najbardziej przeze mnie idealizowanych) kawałków. Ten tekst, tak zaśpiewany za każdym razem rozkłada mnie na łopatki.

Pamiętam dzień, w którym – będąc małym chłopcem – postanowiłem się dowiedzieć, co to jest ten jazz. Wiedziałem, że ojczym ma kilka płyt z tymi czterema magicznymi literami na okładce, a że cierpiałem na zbyt bujną wyobraźnię, nie potrafiłem go po prostu poprosić o pożyczenie którejś z nich. Wolałem zaplanować całą, skomplikowaną akcję, by jedną z nich wykraść. Udało się. Była to składanka, od której się szybko uzależniłem i słuchałem jej przez dobrych kilka tygodni codziennie. Dziś pamiętam z niej tylko dwa, może trzy utwory – między innymi „My Man”. Wtedy z tekstu poza tytułem raczej zbyt wiele nie rozumiałem, ale hipnotyzował mnie ten kawałek. Sam wokal Billie Holiday tak mieszał w moich emocjach, że nie miałem wątpliwości iż ten utwór mówi o czymś ważnym i że jest szczery. Od tego czasu minęło kilka lat i też mój odbiór tego kawałka zmienił się kilka razy. Trochę jak z „Małym Księciem”, z roku na rok doceniam go coraz bardziej i zawszę chętnie do niego wracam.

A Billie łatwo nie miała. Siedziała nie raz (między innymi z lasią skazaną za zamach na prezydenta Forda i z członkinią gangu Masona). Była uzależniona od alkoholu i narkotyków (jeśli się nie mylę umarła w wieku 44 lat na marskość wątroby albo jakieś inne uzależnieniowe powikłania). Do facetów oczywiście też nie miała szczęścia. Pierwszego męża zdradzała ze swoim dilerem (za którego chyba potem wyszła), a jej trzecim mężem był mafiozo. Cierpiała dość często i regularnie. Ale była też fenomenalną wokalistką. To co w jej wykonaniach najbardziej cenię, to stężenie i wiarygodność emocji. W ogóle wrażliwość. Zobaczyć łzy w jej oczach, gdy śpiewa „I’m a Fool to Want You” – bezcenne.

Dobra, nie będę już gadał, posłuchajcie:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: