Czerwone Gitary – Kwiaty we włosach

Wrzesień 20, 2010

Spojrzałem dziś rano przez okno i się uśmiechnąłem. Słońce podładowało nieco moje baterie, jestem dziś weselszym człowiekiem.

Szedłem do pracy słuchając mojego ulubionego utworu Czerwonych Gitar, czułem się świetnie. Słońce odbijało się od czarnych okularów przeciwsłonecznych, migało mi przed oczami, miałem wrażenie jakbym oglądał klatki jakiegoś starego filmu. Miód.

Bardzo lubię żyć w takich chwilach, gdy wszystkie problemy wydają mi się mało istotne, przeciwności łatwe do pokonania. Gdy dzień się układa po mojej myśli. Gdy jestem miły dla ludzi, dużo się uśmiecham. Gdy kobiety które spotykam wydają się najpiękniejszymi na świecie. Słucham „Kwiatów we włosach” i wydaje mi się, że wszystkie są cudowne, że wszystkie są wyjątkowe. Pewnie tak jest, tylko zbyt często mam zły humor, by to zauważać.

Bardzo dziś dużo słucham Sibylle Baier, o której napiszę wieczorem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: