The Hollies – He Ain’t Heavy, He is My Brother

Wrzesień 17, 2010

Ten dzień zacząłem całkiem całkiem. Udało mi się co-nieco posprzątać, umyć się, zjeść śniadanie, podładować empetrzy i wyjść z mieszkania. Zauważyłem, że wieje trochę za bardzo, ciut za bardzo. Jesień się pogłębia, kałuże schnąć nie chcą. Od listopada podobno nie będę mógł palić w kawiarniach. No cóż, może w koncu rzucę. Bo gdzie mam niby palić jak nie w kawiarniach.

Podobno coś się ostatnio działo w polityce, ale nie będę o tym pisał, bo niewiele mnie to obchodzi.

Poczytałem chwilę „Dzikie Palmy” Faulknera a teraz słucham The Hollies i się wzruszam. Próbuje zrobić tak, żeby popołudnie było miłe, ale jest mi ciężko, bo podczas weekendu muszę zrobić sporo i nie mogę przestać o tym myśleć. Ale może zaraz się uda.

Bardzo ładne:

The road is long
With many a winding turn
That leads us to who knows where
Who knows where
But I’m strong
Strong enough to carry him
He ain’t heavy, he’s my brother

Jedna odpowiedź to “The Hollies – He Ain’t Heavy, He is My Brother”

  1. a Says:

    groźba listopadowego zakazu mnie przeraża nie na żarty


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: