Blossom Dearie – Our Day Will Come

Wrzesień 3, 2010

Trochę słońca dziś jest. Wiatr wprawdzie też i chłodno też, ale słońce i tak zawsze zmienia postać rzeczy.

A Blossom Dearie była naprawdę piękna. A jej głos to seks.

W kawiarni dziś duży ruch. Warszawa żyje. Aż trudno myśli zebrać, co chwila ktoś wchodzi, wychodzi, przechodzi, przeprasza, szturcha,  oczko puszcza. A ja siedzę sobię, gapię się na zdjęcie Blossom Dearie, wzdycham, palę, potupuję, rozmarzony taki siorbię  kawkę, uśmiecham się głupio i tak czas  upływa.

Bo ona była naprawdę piękna… A jej głos to seks.

Myślę o wieczorze. Dziś wieczorem będę robił nic. To nie jest zbyt ciekawa perspektywa. Ale i takie piątki się zdażają. Fajnie by było, gdyby our day w końcu come. Kiedyś przecież musi come. Czemu znów tak się rozklejmarzyłem?

Bo ona była naprawdę piękna. A jej głos to seks.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: